Zwierzęca psychologia
- Scelena
- Posty: 149282
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 22:53
- Marka samochodu: Seat Ibiza 1,2 TSI
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował;: 266 razy
- Otrzymał podziękowań: 202 razy
- Znak zodiaku:

Zwierzęca psychologia
Ogólnie ludzie raczej tyle nie żyją
Chyba, że to jakiś ewenement.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- sebap
- Administrator
- Posty: 60285
- Rejestracja: 12 gru 2015, 21:06
- Marka samochodu: Chevrolet Captiva 2.4 PB+LPG
- Lokalizacja: Mikstat
- Podziękował;: 210 razy
- Otrzymał podziękowań: 258 razy
- Znak zodiaku:

Zwierzęca psychologia
Małż Cypriana 525 lat, osiągniecie wieku emerytalnego w Polsce w wieku 515 lat 
- Scelena
- Posty: 149282
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 22:53
- Marka samochodu: Seat Ibiza 1,2 TSI
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował;: 266 razy
- Otrzymał podziękowań: 202 razy
- Znak zodiaku:

Zwierzęca psychologia
Ciekawe jakie Wasze pieski 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- sebap
- Administrator
- Posty: 60285
- Rejestracja: 12 gru 2015, 21:06
- Marka samochodu: Chevrolet Captiva 2.4 PB+LPG
- Lokalizacja: Mikstat
- Podziękował;: 210 razy
- Otrzymał podziękowań: 258 razy
- Znak zodiaku:

Zwierzęca psychologia
Ja kupiłem klatkę kennelową, taka jak z tej aukcji, większa by do auta nie weszła, ta jest akurat od nadkola do nadkola.
https://allegro.pl/oferta/klatka-dla-ps ... 7959163556
https://allegro.pl/oferta/klatka-dla-ps ... 7959163556
- Mysza
- Moderator
- Posty: 22185
- Rejestracja: 08 paź 2014, 21:51
- Marka samochodu: Scenic/C4Picasso
- Lokalizacja: Bydzia
- Podziękował;: 93 razy
- Otrzymał podziękowań: 118 razy
- Znak zodiaku:

Zwierzęca psychologia
Drago by nie wlazł. On jest ciężko obrażony, że mu każę w bagażniku jeździć. Niestety muszę mu stawiać rampę do wchodzenia i to tylko do bagażnika da radę. Między autami na parkingu się nie zmieści, żeby mógł wejść na siedzenie.
W te upały dla lepszej cyrkulacji klimy złożyłam oparcie środkowego siedzenia z tyłu to diabelec przelazł na siedzenie. Nie chciał potem wrócić do bagażnika, żeby zejść po rampie, warczał niezadowolony. Musiałam mu drzwi otworzyć a boję się o jego stawy jak tak zeskakuje.
W te upały dla lepszej cyrkulacji klimy złożyłam oparcie środkowego siedzenia z tyłu to diabelec przelazł na siedzenie. Nie chciał potem wrócić do bagażnika, żeby zejść po rampie, warczał niezadowolony. Musiałam mu drzwi otworzyć a boję się o jego stawy jak tak zeskakuje.
- Scelena
- Posty: 149282
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 22:53
- Marka samochodu: Seat Ibiza 1,2 TSI
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował;: 266 razy
- Otrzymał podziękowań: 202 razy
- Znak zodiaku:

Zwierzęca psychologia
To jest matka
Pięć razy wbiegła do płonącego budynku. Za każdym razem wynosiła jedno ze swoich kociąt.
W 1996 roku w nowojorskim Brooklynie wybuchł pożar garażu, w którym przebywała bezdomna kotka o imieniu Scarlett wraz ze swoimi młodymi. Zamiast uciekać, zwierzę pięć razy wbiegło do płonącego budynku. Za każdym razem wynosiło w pysku jedno kocię.
Scarlett doznała rozległych oparzeń. Płomienie uszkodziły jej uszy, łapy i pysk, a powieki spuchły tak bardzo, że praktycznie nie mogła otworzyć oczu. Mimo to nie przestała wracać do środka, dopóki nie wyniosła wszystkich swoich młodych.
Po ostatnim kursie podeszła do każdego kocięcia i dotknęła je nosem, jakby sprawdzała, czy żyje. Dopiero wtedy osunęła się na ziemię i straciła przytomność. Jednego z kociąt nie udało się uratować, ale cztery pozostałe przeżyły dzięki poświęceniu swojej matki.
#koty #zwierzęta #ciekawostki #historia #świat
Pięć razy wbiegła do płonącego budynku. Za każdym razem wynosiła jedno ze swoich kociąt.
W 1996 roku w nowojorskim Brooklynie wybuchł pożar garażu, w którym przebywała bezdomna kotka o imieniu Scarlett wraz ze swoimi młodymi. Zamiast uciekać, zwierzę pięć razy wbiegło do płonącego budynku. Za każdym razem wynosiło w pysku jedno kocię.
Scarlett doznała rozległych oparzeń. Płomienie uszkodziły jej uszy, łapy i pysk, a powieki spuchły tak bardzo, że praktycznie nie mogła otworzyć oczu. Mimo to nie przestała wracać do środka, dopóki nie wyniosła wszystkich swoich młodych.
Po ostatnim kursie podeszła do każdego kocięcia i dotknęła je nosem, jakby sprawdzała, czy żyje. Dopiero wtedy osunęła się na ziemię i straciła przytomność. Jednego z kociąt nie udało się uratować, ale cztery pozostałe przeżyły dzięki poświęceniu swojej matki.
#koty #zwierzęta #ciekawostki #historia #świat
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

