Piecho nieżywy, nawet nie chciało mu się głowy podnieść, żeby zjeść kolację. Byliśmy dzisiaj u behawiorystki i muszę powiedzieć, że ja wyszłam wykończona ilością szokujących informacji a Drago już w ogóle skołowany. Pani powiedziała, że mój pieseł jest piekielnie inteligentny a przy tym wrażliwy. Co mnie zszokowało, że to, co ja odczytywałam, że pies lubi jako pieszczoty to wcale on tak nie lubi

Nie znosi głaskania po czaszce, po boku głowy, karku. Lubi mizianie za uszami, pod pyskiem, po boku ciała i pod spodem wzdłuż jak się to pani wyraziła "drogi mlecznej". Nie powinno się psa miziać z tyłu nad ogonem i po gołym brzuchu, bo to strefy erogenne.
To, że pies kładzie łapę czy głowę na mojej nodze nie oznacza miłości tylko kontrolę, to samo kładzenie się pod drzwiami - pies pilnuje, żeby nikt nie opuścił pomieszczenia. No i trochę jeszcze szokujących rzeczy.
Pani ma wytresowanego psa, który z kolei wychowuje inne psy. Drago ma zwyczaj włażenia od tyłu na psy (płeć obojętna) i ten teges. Jej labka zaraz warczeniem i niegroźnym gryzieniem pouczała, że ma tak nie robić. Widziałam potem jak patrzył na labkę od tyłu, ale chwila i się wycofywał.