Strona 1 z 2
Wspólnym piórem
: 28 sie 2015, 14:24
autor: SylVWia
Co powiecie na wspólne napisanie czegoś? Piszę "czegoś", bo trudno powiedzieć w jakim kierunku to pójdzie - kryminał, fantazja, erotyka, obyczaj...
Piszemy wg natchnienia - ile i jak chcemy. Później skleimy to w jeden post. Z racji, że są tu i panie i panowie, piszmy w narracji trzecioosobowej.
Mam nadzieję, że pomysł wam się spodoba i coś fajnego z tego wyjdzie.
Zacznę "neutralnie"...
Był ciepły, letni poranek i wszystko wskazywało na to, że będzie to po prostu kolejny, zwykły dzień...
Re: Wspólnym piórem
: 28 sie 2015, 16:35
autor: Scelena
Był ciepły, letni poranek i wszystko wskazywało na to, że będzie to po prostu kolejny, zwykły dzień...Tymczasem zdarzyło się coś co nigdy nie powinno się wydarzyć ...
Re: Wspólnym piórem
: 31 sie 2015, 12:09
autor: SylVWia
... Wydawać by się mogło, że tego dnia budzik zadzwonił później niż zwykle. "Przez te cholerne drzemki kiedyś wyrzucą mnie z pracy" - pomyślała i szybko zerwała się z łóżka. Rutynowo - do łazienki umyć zęby, twarz, do kuchni wstawić wodę na kawę... "Zaraz, zaraz... Na kawę nie ma już czasu... Co ubrać? ... Gdzie moja bielizna? ... Chwila... Co to jest? Co tu się działo?!"
Re: Wspólnym piórem
: 28 paź 2015, 11:54
autor: grochu71
"I jeszcze te cholerne kluczyki. Gdzie ja je posiałam"
Tym czasem dzwoni telefon....
Re: Wspólnym piórem
: 28 paź 2015, 12:37
autor: SylVWia
"Cześć Kasiu... Halo...? Halo...? Halo!" - w słuchawce głuchą ciszę przerywa tylko cichy, regularny, anonimowy oddech. "Cholera... Co jest grane?" - pomyślała zaniepokojona.
Od dwóch dni miała kilka nieodebranych połączeń od koleżanki ze studenckich czasów. Nie miała czasu oddzwonić, bo wiedziała doskonale, że na pięciominutowej rozmowie się nie skończy - przecież tyle się wydarzyło od czasu ich ostatniego spotkania. Obiecała sobie nadrobić to w nadchodzący weekend.
"Ała...! szlag by to..." - no tak, przecież w damskiej torebce można nie tylko znaleźć całą sekcję archeo paragonów, błyszczyków do ust czy chociażby poszukiwanych najdłużej kluczyków. W jej torbie musiał znaleźć się też niedomknięty przez nieuwagę scyzoryk - winowajca rozciętego opuszka kciuka...
Re: Wspólnym piórem
: 28 paź 2015, 14:12
autor: grochu71
"No i jeszcze ten osioł z gory. Znów pies ujada. Po jaką cholerę brał tego psa"
Re: Wspólnym piórem
: 28 paź 2015, 14:26
autor: SylVWia
Pies nie szczekał jednak bez powodu. Ale o tym miała dowiedzieć się dopiero za kilka dni...
Re: Wspólnym piórem
: 28 paź 2015, 14:30
autor: Halik
Plaster w apteczce znaleziony... Krwawienie z palca zatamowane... Gotowa wychodzi z domu i udaję się do pracy...
Re: Wspólnym piórem
: 28 paź 2015, 14:32
autor: grochu71
Anonimowość w blokowisku wiele usprawiedliwia.
A czas ucieka. Gdyby jakoś udało się przesunąć ten raport. - Może komuś sprzedam temat?
Re: Wspólnym piórem
: 09 lis 2015, 22:37
autor: Halik
Podchodzę do auta a tam "kapeć". No ładnie. Nie dość, że już jestem spóźniona to jeszcze teraz to. To teraz czym dotrzeć do pracy: tramwajem czy autobusem. Pieszo zbyt daleko żeby iść.
Najbliżej przystanek tramwajowy. Ludzi pełno. Podjeżdża tramwaj i udaje się jakoś dostać do środka...
Re: Wspólnym piórem
: 10 lis 2015, 19:14
autor: grochu71
Tylko dawno już nie jechałam. Dobrze, że automat do biletów sprawny. Wpaść na kanara...auć. Tylko ta tłusta świnia mogła by łapy zabrać. Dowartościowywuje się spaślak.
Re: Wspólnym piórem
: 10 lis 2015, 19:20
autor: SylVWia
Matko, co za tłok. Ale na szczęście jeszcze tylko dwa przystanki.
"Cholera jasna!" - wysiadając z tramwaju potknęła się i upadła wprost na plecy jakiegoś faceta. Torebka wypadła jej na chodnik, zawartość wysypała się dookoła. W pośpiechu zaczęła wszystko zbierać, klnąc pod nosem.
Podniosła wzrok, który skrzyżował się z głębokim brązem smutnych ale zaciekawionych męskich oczu. Magnetycznych wręcz...
Re: Wspólnym piórem
: 10 lis 2015, 19:28
autor: grochu71
Nie...o matko. Nie. To nie może być prawdą. Takie rzeczy to tylko w bajkach
Re: Wspólnym piórem
: 10 lis 2015, 20:13
autor: SylVWia
Może pomóc? Boże... Ten głos... Jak miód na uszy - niski, spokojny, prawie szept.
Przez myśl szybko przeszła jej kosmata, wyuzdana myśl. Szybko jednak ją przegoniła. No przecież to...
Re: Wspólnym piórem
: 10 lis 2015, 20:41
autor: grochu71
Ta łajza co porywała mnie w zeszły piątek na tanie słówka. Ciacho, że hej.... Ale rozumek?