Strona 1 z 1

Grzać silnik na postoju czy ryzykować mandat ?

: 05 sty 2016, 09:56
autor: Scelena
Grzać silnik czy ryzykować ?

Obrazek

Ekolodzy i przepisy podpowiadają, żeby nie grzać silnika na postoju. Nawet podczas silnych mrozów. Tylko co ma zrobić kierowca, kiedy na wychłodzonej szybie, zaraz po jej oczyszczeniu, od wewnątrz natychmiast osadza się szron i widoczność spada do zera?
Artykuł 60 kodeksu drogowego, ust. 2 pkt. 2 mówi: „Zabrania się kierującemu używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem”. Co więcej, w punkcie trzecim możemy przeczytać: „Zabrania się kierującemu pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym; nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze”.

Pomijając interpretację nadmiernego hałasu oraz nadmiernej emisji spalin, przepisy te skutecznie zniechęcają do tego, żeby rozgrzewać silnik na postoju przed wyruszeniem w drogę. A wystarczyłoby tylko dopisać punkt mówiący o tym, że wyjątkiem jest sytuacja wymagająca rozgrzania wnętrza w celu uzyskania bezpiecznej widoczności.

Przeisy mówią: "Zabrania się kierującemu pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym..."
Wyobraź sobie, że na dworze jest minus dziesięć stopni Celsjusza. Mieszkasz na miejskim osiedlu, a więc zdecydowanie w obszarze zabudowanym. Idziesz na parking. Po mroźnej nocy Twoje auto ma z zewnątrz mocno oblodzone szyby, ale nie możesz „odpalić” pojazdu i włączyć ogrzewania, bo przecież nie wolno włączać silnika w stojącym samochodzie.

I zamiast widoku przez tylną szybę widzisz tylko warstwę nieprzezroczystego białego szronu. Włączasz ogrzewanie tylnej szyby, ale ono potrzebuje czasu, aby ogrzać okno, czasem nawet kilka minut. Szron jest od wewnątrz, więc wycieraczka go nie usunie. Wysiadasz z auta, aby wyjrzeć, czy nic nie jedzie.

Niestety, rozsądek podpowiada, że jedynym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest rozgrzanie silnika na postoju. Być może jest to nieekologiczne, ale czy emisję spalin powinniśmy przedkładać nad elementarne bezpieczeństwo jazdy? Poza tym z tą emisją to tak naprawdę nie jest aż tak prosto, jak się powszechnie mówi.

Bo owszem, stojące auto z pracującą jednostką napędową emituje więcej szkodliwych substancji do atmosfery, niż gdyby miało wyłączony silnik. Ale czy ktoś wziął pod uwagę, jaka jest proporcja między tą emisją a tym, co wylatuje z rury wydechowej samochodu uruchomionego w kilkunastostopniowym mrozie, który od razu rusza w drogę? Biorąc pod uwagę emisję spalin na np. minutę, w aucie stojącym z pracującym zimnym silnikiem jest ona nieporównywalnie niższa, niż w samochodzie, który po zimnym starcie w mrozy natychmiast ruszy. Przynajmniej przez pierwsze kilka minut, bo w jadącym aucie katalizator szybciej osiąga temperaturę, w której może zacząć działać.

Co więcej – jeżeli uda nam się rozgrzać silnik na postoju, to potem w drodze, kiedy motor pracuje pod obciążeniem z wielokrotnie większymi dawkami paliwa, będzie on już znacznie mniej uciążliwy dla środowiska. Ale to też nie wszystko. Niektóre auta mają tak wyśrubowany bilans termiczny silnika, że podczas jazdy w mrozy, kiedy lodowate powietrze chłodzi komorę silnikową, trudno jest doprowadzić jednostkę napędową do optymalnej temperatury pracy. Możemy więc przejechać po mieście całą trasę, cały czas skrobiąc i przecierając szyby od wewnątrz, bo skończymy jazdę szybciej, niż ciepło się pojawi.

Nowoczesne, wysilone silniki turbo bardzo, bardzo nie lubią, kiedy mocniej wciskamy gaz w mroźny dzień zaraz po uruchomieniu samochodu.
I jeszcze słowo do tych, którzy tak nawołują do rozgrzewania silnika dopiero podczas jazdy. Panowie. Owszem, praca na zimno jest dla silnika szkodliwa i im szybciej się on rozgrzeje, tym lepiej. Zimny olej gorzej smaruje, a luzy między pracującymi elementami są nieoptymalne. Ale skoro wiemy, że zimny silnik ma nieoptymalne smarowanie i dopasowanie pracujących elementów, to jak myślicie, co mu bardziej zaszkodzi: praca bez obciążenia na postoju, czy wciskanie gazu i pokonywanie oporów ruchu samochodu (które w mrozy też są większe) w przypadku ruszenia od razu po odpaleniu jednostki napędowej?
Czytajcie całość >>> http://www.auto-swiat.pl/prawo/grzac-si ... 6y0z#fp=as

Re: Grzać silnik na postoju czy ryzykować mandat ?

: 05 sty 2016, 11:02
autor: Arek
Odśnieżyć, odpalić i jazda.... <okok>

Re: Grzać silnik na postoju czy ryzykować mandat ?

: 05 sty 2016, 12:04
autor: BogdanK
Ja przed jazdą nie rozgrzewam silnika. Ale jak jest auto zaśnieżone czy oblodzone, to najpierw włączę silnik i ogrzewanie oraz nawiew na max a następnie odśnieżam auto (z podgrzanych szyb łatwiej usunąć oblodzenie). Szczególnie, że producenci samochodów twierdzą, iż do skrobania jest dostosowana wyłącznie przednia szyba w aucie (a z pozostałych szyb szron można usuwać tylko skrobaczką z gumowym zakończeniem, pomagając sobie w razie potrzeby odmrażaczem). Chodzi o to żeby nie porysować pozostałych szyb. Nie wszyscy o tym wiedzą, a widziałem nawet takich kierowców, którzy normalną skrobaczką skrobią reflektory <nono>

Re: Grzać silnik na postoju czy ryzykować mandat ?

: 05 sty 2016, 13:42
autor: Halik
Najpierw odpalenie auta, włączenie nawiewu i podgrzewania tylnej szyby, odśnieżenie i jazda w ciepłym wnętrzu ;)

Re: Grzać silnik na postoju czy ryzykować mandat ?

: 05 sty 2016, 13:47
autor: Arek
Nie skrobie nigdy przedniej szyby....
Raz sobie załatwiłem.... <zalamka>
Ona jest klejona a więc miękka i łatwo ją porysować...
Boczne są twarde bo hartowane nie tak łatwo je porysować....

Re: Grzać silnik na postoju czy ryzykować mandat ?

: 05 sty 2016, 14:50
autor: SylVWia
Jak mam dużo skrobania to odpalam i skrobię, ale staram się jak najmniej. Używam odmrażacza, którym pryskam i czekam aż samo puści i jadę (ważne, żeby w trakcie jazdy nie użyć wycieraczek, bo wtedy lipa...). Z tylną szybą nie mam problemów - przyzwyczajenie z jazdy bez tylnej wycieraczki jest pomocne ;) Zgarniam tylko szczotką śnieg jeśli zalega.
Nigdy nie skrobię reflektorów... <nono>
Skrobaczka powinna być jak najbardziej elastyczna, był ostatnio program o nich. Od biedy jak nie ma, to nada się karta kredytowa <okok>

Re: Grzać silnik na postoju czy ryzykować mandat ?

: 05 sty 2016, 14:55
autor: Arek
Odmrażacz to jest najlepsze rozwiązanie... ;) <okok>

Re: Grzać silnik na postoju czy ryzykować mandat ?

: 05 sty 2016, 15:11
autor: SylVWia
Byle tylko starać lać się po szybie, nie po lakierze... Kto wie jaki ta chemia może mieć wpływ na lakier (i uszczelki) przy dłuższym kontakcie... <mysli>